
14 października – kiedyś Dzień Nauczyciela, teraz – Dzień Edukacji Narodowej.
Ja szkołę skończyłam już dawno, jeszcze w czasach PRL.
I nawet pomijając sentyment związany z czasami dzieciństwa, uważam, że akurat edukacja była w tamtych czasach na dobrym poziomie. Bez internetu, a kończyliśmy szkołę z konkretnym zasobem wiedzy i myślenia, a nie tylko „wpasowywania się w klucz odpowiedzi”. Korepetycje były pojęciem nieznanym, za to były kółka samopomocy koleżeńskiej i lepsi uczniowie z danego przedmiotu pomagali uczniom słabszym.
Owszem, nie pamiętam w ogóle nic z budowy pantofelka, ale już takie wydawałoby się bzdurne umiejętności z prac ręcznych jak szycie, cerowanie, haftowanie itp.przydały mi się w życiu.
Na języku polskim nauczyliśmy się i ortografii i gramatyki, pisania rozprawek. Do dziś pamiętam polonistkę ze szkoły średniej: nie wszystko co wiem, tylko to, co pasuje do tematu.
A nauki ścisłe były naprawdę na wysokim poziomie. Owszem, matematyka i fizyka były od zawsze moimi ulubionymi przedmiotami i bardzo dobrze sobie z nimi radziłam, ale jakimś cudem nauczyliśmy się tam naprawdę logicznego myślenia, a nie bezmyślnego wkuwania regułek. Badanie przebiegu zmienności funkcji bez problemu zrobiłabym i dziś.
Na górze tej notki jest kartka z mojego pamiętnika (tak, kiedyś było takie coś) z wpisem mojego nauczyciela fizyki ze szkoły podstawowej. Bardzo go lubiłam i ceniłam. W szkole średniej miałam szczęście, gdyż też trafiłam na bardzo dobrego fizyka. Był bardzo wymagający, naprawdę starał się, żebyśmy rozumieli fizykę. Na początku każdej lekcji 1, 2 osoby były wyrywane do odpowiedzi – najczęściej z rozwiązywania zadań, rzadko z teorii. Moja piątkę z fizyki uważam za jedno z większych osiągnięć w życiu. Kilka lat temu byłam na Jego pogrzebie i nie byłam jedyna, było tam sporo Jego byłych uczniów.
Jakoś tak jest, że w pamięci zapisali się nam nauczyciele, którzy wymagali dużo i egzekwowali wiedzę – to im wiele zawdzięczamy. Ci, którzy byli łagodni i pobłażliwi są raczej rzadko wspominani.
Dzień Nauczyciela to dobry dzień na wspomnienia sprzed lat.