Niech się święci 1 Maj!

Julian Tuwim – “Wszyscy dla wszystkich”

Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?

A i murarz by przecie
Na robotę nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.

Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No, a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.

Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.

1 Maj czyli Święto Pracy.
Cóż, jako dziecko chodziłam na pochody – byłam harcerką, a to zobowiązywało. Cóż, takie to były czasy. I nie chciałabym, aby wróciły. 


Szczepienia

No to jestem zaszczepiona pierwszą dawką. Miała być AstraZeneca, okazało się, że jest Moderna. Nie protestowałam, ale i tak zależało mi po prostu na szczepionce, niezależnie od producenta. Oczywiście, z tych zatwierdzonych przez EMA, naszym władzom nie ufam. Istotne też było dla mnie to, żeby nie jeździć po szczepionkę gdzieś daleko od Gdańska.

Pewnie różnie to bywa w różnych miejscach w Polsce, ale wygląda na to, że w Gdańsku jest obecnie całkiem nieźle ze szczepieniami. Punkt, w którym ja byłam (przy szpitalu tymczasowym) ma całkiem niezłą organizację i wojsko (głównie WOT) przy kierowaniu ruchem. Działa to naprawdę sprawnie.
Ja rejestrowałam się pod koniec marca, ale teraz podobno można się zarejestrować na ten sam dzień. I to w mojej przychodni. Jak komuś zależy na terminie – to warto sprawdzić Gdańsk.

Czuję się dobrze. Ręka trochę boli, ale nie jest to ból ciągły, tylko przy ruchu ręką. Obudziłam się wprawdzie z bólem głowy, ale Paracetamol pomógł. Temperatury nie mam.
W zasięgu sieci 5G jestem, więc są szanse na to, że wstrzyknięty ze szczepionką chip szybko się zsynchronizuje. Jeszcze nie widzę wyrastających mi dodatkowych kończyn, ale może potrzeba kilku dni? Liczę na to, że może zacznę świecić w nocy. Może w ten sposób uda mi się oszczędzić na rachunku za prąd? Bo tej obiecanej przez Sasina rekompensaty nadal nie ma.

Pedofilia, Kościół, państwo

O pedofilii w Kościele znowu jest głośno. Niestety. Tym razem głośno o sprawie ks.Dymera ze Szczecina.
Reportaż TVN24 “Najdłuższy proces Kościoła” zapoczątkował lawinę. Swój film na ten temat opublikowali także Bracia Sekielscy:

Swoje zdanie na ten temat opublikowałam tu:

Skrzywdzeni w Kościele

oraz tu:

Gdzie było państwo?

 

Epidemia na blogach

Epidemia koronawirusa jest obecnie chyba najważniejszym tematem dnia codziennego, mniej lub bardziej bezpośrednio dotyka każdego z nas, różnica dotyczy tylko koloru strefy: żółta czy czerwona? W moim Gdańsku ostatnie 2 tygodnie to strefa żółta, od jutra już czerwona:

Gdańsk w czerwonej strefie

Staram się nie wpadać w panikę i żyć w miarę normalnie, ale jednocześnie chronię się przed zarażeniem. Chodzę w maseczce, często dezynfekuję ręce i unikam większych skupisk ludzi. Przy obecnej skali zarażeń nie jest to zbyt wielkie zabezpieczenie, ale robię to, co jest ode mnie zależne, nie walcząc z tym, na co nie mam wpływu. Tym bardziej, że coraz mniej liczę na państwo – tu już kompletny chaos.

Zarządzanie pandemią

A ponieważ niedługo Święto Zmarłych i tradycyjne masowe odwiedzanie cmentarzy, warto zajrzeć na blog Szarabajki (znanej na  Bloxie jako Avianca) :

Co ze Świętem Zmarłych?

Trzymajmy się zdrowo!


Nasze pokolenie

Znalazłam na Facebooku, nie wiadomo, kto jest autorem. Spodobało mi się, chyba się także wzruszyłam. Coś w tym jest…

Syn zapytał kiedyś swojego ojca:
„Jak żyłeś wcześniej bez dostępu do technologii:
bez internetu
bez komputerów
bez telewizorów
bez klimatyzacji
bez telefonów komórkowych? ”
Ojciec odpowiedział:
„Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie:
bez modlitwy
bez współczucia
bez honoru
bez szacunku
bez wstydu
bez skromności
bez czytania książek …..
My, ludzie urodzeni w latach 1939 – 1985,
jesteśmy błogosławieni.
Nasze życie jest tego żywym dowodem:
grając i jeżdżąc na rowerach, nigdy nie nosiliśmy kasków.
Nie baliśmy się chodzić do szkoły samotnie od pierwszego dnia.
Po szkole bawiliśmy się do zachodu słońca.
Nigdy nie oglądaliśmy telewizji przez pół dnia.
Graliśmy z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie z przyjaciółmi
z Internetu.
Jeśli kiedykolwiek byliśmy spragnieni, piliśmy wodę z kranu,
a nie z butelki.
Nie chorowaliśmy często , chociaż dzieliliśmy tę samą szklankę soku z czterema przyjaciółmi.
Nigdy nie przytyliśmy, chociaż codziennie jedliśmy dużo chleba
i ziemniaków.
Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia naszych zabawek
i zabawy nimi.
Dzieliliśmy się naszymi zabawkami, książkami.
Nasi rodzice nie byli bogaci. Dali nam swoją miłość, nauczyli nas cenić duchowość, dali nam pojęcie prawdziwych ludzkich wartości – uczciwość, wierność, szacunek, ciężka praca.
Nigdy nie mieliśmy:
telefonów komórkowych
DVD, PlayStation
Xbox, gry wideo
laptopów, czatu internetowego.
“Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół!”
Odwiedzając dom przyjaciela bez zaproszenia, byliśmy ugoszczeni prostym i skromnym jedzeniem.
Nasze wspomnienia były na czarno-białych fotografiach,
ale były jasne i kolorowe, z przyjemnością przeglądaliśmy rodzinne albumy i z szacunkiem przechowujemy portrety naszych przodków.
Nie wyrzucamy książek do kosza, staliśmy po nie w kolejce.
Nie podawaliśmy naszego życia opinii publicznej i nie rozmawialiśmy o życiu innych z zachwytem, ​​tak jak ty – pokazując swoje życie na Instagramie, publicznie omawiając swoje rodzinne sekrety w mediach.
Jesteśmy unikalnym i najbardziej wyrozumiałym pokoleniem,
ponieważ jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słuchało swoich rodziców
i pierwszym pokoleniem, które słucha swoich dzieci.
Jesteśmy edycją limitowaną.
Ucz się od nas!
Doceń nas!